Kynologia w naszym kole

Informacje » Kynologia w naszym kole

Historia psa myśliwskiego jest tak długa jak dzieje samego łowiectwa. Pies służył człowiekowi i pomagał w łowach od pradziejów.
Żadnemu myśliwemu nie trzeba tłumaczyć jak ważną rolę pełni pies w łowiectwie. Łowiectwo nierozłącznie kojarzy się z psami. Pies myśliwski jest niezastąpionym towarzyszem i pomocnikiem myśliwego na wszelkiego rodzaju polowaniach. Żadne aktualnie dostępne nowinki techniczne nie zastąpią dobrze wyszkolonego psiego nosa, o czym wielu mogło się przekonać na niejednym polowaniu. Dla niektórych polowanie bez psa nie jest polowaniem. Praktycznie u każdego myśliwego kiedyś tam świta myśl o posiadaniu psa. Nie zawsze taki zamysł może zostać zrealizowany i trzeba pamiętać, że to decyzja na wiele a na pewno kilkanaście lat. Pies to nie rzecz, którą można odstawić do szafy jak np. broń. To żywe stworzenie, któremu dzień w dzień trzeba poświecić sporo czasu. A im więcej się tego czasu poświęci to tym więcej się od psa dostanie i dużo lepszy kontakt przewodnika z psem będzie. Tak to już z tym psami bywa.

Tym bardziej cieszy sytuacja, że w naszym kole coraz więcej kolegów podejmuje się wyzwania i trudu wychowania psa myśliwskiego. Może sytuacje nie jest jeszcze idealna, ale na pewno uległa znacznej poprawie. Wśród naszych psów prym wiodą łajki i o polowania zbiorowe możemy być spokojni. Płochacze i legawce, czyli wachtelhundy oraz wyżeł robotę robią ale na pewno przydałaby się im pomoc. I do tego dwa tropowce w rasie gończego polskiego, co prawda jeszcze młode, ale już biorące udział w szkoleniach, więc jest szansa na dobrych pomocników do poszukiwania postrzałków.

Właśnie te dwa ostatnie psy wraz z przewodnikami wzięły ostatnio udział w jednodniowych warsztatach tropowych zorganizowanych przez Komisję Kynologiczną PZŁ ZO w Ciechanowie oraz Klub Gończego Polskiego przy PZŁ.  Warsztaty te podzielone były na dwie części: tropową oraz handlingową. W tropowej do przejścia była ścieżka 250m lub 650m. Pierwsza krótsza była dla psów oraz menerów którzy nigdy na ścieżce tropowej nie byli, druga dla zespołów bardziej doświadczonych już ze ścieżkami zapoznanymi. W drugiej części szkolenia można było się dowiedzieć o zasadach prezentacji psów na wystawach i wszelkich aspektach z tym związanych. W warsztatach wzięło udział 12 psów najczęściej rasy gończy polski, ale były też posokowiec oraz ogary polskie. Przy okazji spotkania można było wymienić wrażenia i opinie z wychowania gończaka. Warsztaty te zostały zorganizowane w OHZ Konopaty.

Zarząd naszego koła bazując na uchwałach Walnego Zgromadzenia stara się wspomagać kolegów posiadających psy myśliwskie. Wiadomym jest, że i tak ciężar posiadania i wychowania psa spoczywa na właścicielu. Jednak zachęcamy do podjęcia świadomej decyzji nabycia psa i wyzwania jego wychowania na doskonałego towarzysza łowów.  

Poniżej krótka fotorelacja z warsztatów.

Zarząd KŁ Mazury